Odzież narciarska
Wybieramy się z żoną w góry. Jeździmy na nartach i wiemy, że na taki wyjazd i pobyt w górach niezbędna jest odzież narciarska. Ja jeżdżę na nartach około 15 lat i co roku wyjeżdżam przynajmniej na weekend do Karpacza. Żonę nauczyłem jeździć na nartach gdy się poznaliśmy. Żona bardzo szybko nauczyła się jeździć na nartach, praktycznie w jeden dzień. W tedy jej odzież narciarska pozostawiała wiele do życzenia i niestety musiała po całym dniu nauki rozgrzewać się ciepłą herbatą z sokiem malinowym i cały następny dzień przesiedziała przy kominku. Była tak zmarznięta, że kupiłem jej bardzo ciepły wełniany sweter od górali i przechodziła w nim cały pobyt. Dzisiaj mamy już dwójkę świetnych dzieciaków i żona potrafi już zadbać o ciepłe rzeczy. Z roku na rok coraz to nowego wynajduje w sklepach sportowych. Wczoraj była na zakupach i kupiła nam wszystkim bardzo ciepłe czapki. Takie jakby ze sztucznego futra, na czole wywinięte do góry i z nausznikami. Są po prostu świetne! Ja mam szarą, żona białą, syn niebieską a córka różową. Co roku żona „selekcjonuje” naszą odzież narciarską. Sprawdza czy wszystko każdy ma, a za małe odkłada na półki a następnie oddaje biednym. Za małe rzeczy wymienia na nowe. Tak samo robi ze zniszczonymi, tyle że je wyrzuca. Osobiście uważam, że odzież narciarska jest bardzo ważna na stoku narciarskim. Mamy już z żoną doświadczenie po naszym pierwszym, wspólnym narciarskim wyjeździe w góry więc przywiązujemy do ciepłego i porządnego ubioru szczególną wagę. Wiadomo, chyba każdy narciarz się ze mną zgodzi, że na stoku należy być ubranym ciepło i aby była swoboda ruchów, bo to najważniejsze podczas szosowania na nartach.
Comments are closed for this entry.